Witam Serdecznie!
Zapraszamy do dodawania unikalnych artykulow pozycjonujacych !

Kategoria 'Fotografia'

Canon G9 następca Canon G7 został już zaprezentowany!

7 Jan 2008

Canon PowerShot G9 – Niemal cały rok po premierze Canona PowerShot G7 Canon ujawnił jego kolejnego przedstawiciela serii PowerShot. Promocja Canon G9 już trwa! Model PowerShot G9 zachowuje podstawowe właściwości poprzednika, czyli stabilizację matrycy, 6-krotne przybliżenie optyczne i manualne tryby ekspozycji, zastępując matrycę na 12-megową, powiększając ekran LCD do 3-calowej przekątnej i odnawiając tryb zapisu surowych plików RAW.

Seria PowerShot G od zawsze była przeznaczona dla profesjonalnego użytkownika. Jej waga zmalała co prawda troszkę od momentu, kiedy ceny lustrzanek cyfrowych zmalały do wymiaru znanego niewiele wcześniej właśnie z rynku zaawansowanych kompaktów, jednak wciąż ma dużo użytkowników. Aczkolwiek w ukazanym około rok temu modelu G7 zabrakło jednej z najistotniejszych dla profesjonalistów funkcji, chodzi o zdolność zapisu surowych plików RAW. Jednak firma poszła po rozum do głowy i obecna premiera oferuje opcję RAW. Ukazujemy model Canon PowerShot G9.

Elementarne właściwości zostały bez zmian w stosunku do poprzednika – rozmiary są podobne, to samo dotyczy wyboru trybów pracy, rodzajowi obsługi (tutaj zastosowanego z lustrzanek pokrętła nawigacyjnego na tylnej ściance) i systemu optycznej stabilizacji obrazu. Nawet wymiar zooma jest identyczny (ekwiwalent przedziału 35-210 mm w małym obrazku), aczkolwiek tu ze względu na inną wielkość matrycy pojawiła się różnica w ogniskowej nominalnej. Nie zmieniło się jednak jego światło - F2.8-4.8.

Pomimo wyraźnego bazowania na poprzednim modelu PowerShot G9 to jednakże odmienny aparat, który zawiera plusy G7, aplikując pare unikalnych elementów. Napisaliśmy już o wyproszonej przez użytkowników funkcji zapisu RAW-ów. Znaczący jest też sensor obrazowy - G9 rejestruje foto i filmy przy pomocy matrycy CCD o rozdzielczości 12,1 Mp efektywnych w wymiarach 1/1,7 cala (G7 - 10 Mp, 1/1,8 cala). Oczywiście utrzymano niezbędny już system wykrywania twarzy, ale rozwinięto jego skuteczność i funkcjonalność. Teraz użytkownik będzie mógł manualnie wziąć jedną z twarzy pojawiających się w kadrze (z maks. 35 identyfikowanych przez G9) i podążać za nią nawet, kiedy się przemieści. Wygodę kadrowania polepszy wielki 3-calowy ekran LCD (230 tys. punktów).

Pozostawiono sprawny procesor obrazowy Digic III (wciąż najefektywniejszy w cyfrówkach Canona), wizjer lunetkowy udostępniający kadrowanie przy mniejszym zużyciu baterii i dostęp do ekwiwalentu ISO 1600. Nie uległ zmianie również zakres czasów migawki (15-1/2500 s) oraz forma nośników pamięci (SD/SDHC). Do stałej listy programów tematycznych oraz manualnych trybów ekspozycji doszły jeszcze dwa typy ustawień użytkownika - to ponowny ukłon w stronę przyszłych profesjonalistów.

Canon przekonuje, że w odniesieniu do poprzednika polepszono trochę przyjemność trzymania urządzenia – podobno udoskonalono grip, a na bliskiej nam ściance wykonano profil na kciuk. Trzeba zwrócić uwagę na poszerzoną funkcjonalność, jeśli chodzi o współpracę z dodatkowymi lampami błyskowymi. Canon PowerShot G9 nie tylko ma gorącą stopkę, ale również jest kompatybilny ze sterownikiem Canon Speedlite Transmitter ST-E2, pozwalającym na bezprzewodowe zarządzanie kilkoma lampami. W dodatku pozwolono na zamianę właściwości najnowszego flasha Speedlite 580EX II z poziomu menu G9. Warto także zaopatrzyć aparat w dobry obiektyw taki jak np Canon EF 100 400mm L IS USM. Dzięki takiemu połączeniu nasze zdjęcia będą bardziej wyraziste i bardziej doskonałe.

Fotografia ślubna i głębia ostrości

10 Nov 2007

Rozpoczynając ten felieton chciałbym na początku przytoczyć zabawną sytuację, zdarzyło mi się to tylko jeden raz ale nie jestem do końca pewien czy aby na pewno. Oddałem klientowi materiał z jego zdjęciami ślubnymi i nie minęły 2 może 3 godziny kiedy dostaje telefon że jego zdjęcia są nie ostre…, umawiam się na spotkanie i czekam. Po jakimś czasie wspólnie oglądamy materiał i co się okazuje! zdjęcia były jak należy z tym tylko że w kilku przypadkach zastosowałem przeniesienie głębi ostrości z jednej osoby na drugą. Delikatnie wytłumaczyłem że w fotografii ślubnej takie zabiegi nadają większej plastyki i całkiem inaczej to wygląda niż w aparatach kompaktowych. W efekcie tego klient stwierdził co ja mam za sprzęt, bo jego rodzina robiła małymi “małpkami” i wszystko jest ostre…. Zabawna sytuacja, ale nie wiem czy dla wszystkich? osoby choć trochę znające się na sprzęcie i podstawach optyki potrafią to zrozumieć, a dla zwykłego laika jest to zwyczajnym błędem, który wydaje się nie do końca prawidłowy. Z drugiej strony zauważyłem inny rodzaj postrzegania głębi ostrości, tym razem jako duży pozytyw. Dobrze widziany przy wykonywaniu zdjęć ślubnych jest ładny bokeh, czyli rozmycie tła za obiektem lub osobą. Z wieloma osobami przeprowadziłem krótkie wywiady, pokazując tego typu zdjęcia i w 80% przypadków bardzo się to podobało. Inaczej natomiast jest w przypadku wspomnianym we stępie, kiedy płaszczyzny ostrości są różne. Takie doświadczenie przekonało mnie do wykonywania zdjęć ślubnych przy szerszych kątach, gdzie różnica w płaszczyźnie ostrości jest dużo mniejsza i odpowiednie manipulowanie czasem i przesłoną daje oczekiwany efekt.


  • Menu:

  • Szukaj

    Ostatnie wpisy

    Kalendarz

    March 2010
    M T W T F S S
    « May    
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  

    Archiwum


    Ostatnie wpisy

    Kategorie

    Feedy

    Powered By

    gotowe projekty domów - ramki plakatowe - Opisy na gg - pierścionki srebrne - Krostki na ptaszku - projektowanie fontann - Mamuśki - Spolszczenia do gier - Nieruchomości - papier natron - zdrowy styl życia - bez recepty - tworzenie stron www